reklama
reklamareklama
Oleśnica - MojaOlesnica.pl. Aktualności z Oleśnicy i okolic.
Dziś jest środa, 12 grudnia. Imieniny Aleksandra, Adelajdy, Dagmary.
reklama
reklama
reklama

Ręce królowej posmarowane smalcem

Dodano: 2018-03-08 13:29:39 | Komentarzy: 29 | Kategoria: Kultura
"Ręce królowej posmarowane smalcem", to tytuł wystawy Zbigniewa Podurgiela, której wernisaż odbył się wczoraj z galerii BiFK.


Wernisaż wystawy prac Zbigniewa Podurgiela / fot. Ryszard Kałużny / UMO

- Zbigniew Podurgiel uprawia rysunek, malarstwo (akryl, olej, pastel), rzeźbę (drewno, kamień), fotografię dokumentacyjną i kreacyjną. Z wiersza Stanisława Grochowiaka „Piersi królowej utoczone z drewna”, wers „Ręce królowej posmarowane smalcem” posłużył mi jako tytuł do rozpoczętego w 1982 roku cyklu, składającego się z rysunków, obrazów i rzeźb, który kontynuuję do dnia dzisiejszego - informuje BiFK.

Od wczoraj do 10 kwietnia w Galerii BiFK można oglądać wystawę prac Z. Podurgiela pt. "Ręce królowej posmarowane smalcem". W wernisażu uczestniczył twórca, samorządowcy oraz zainteresowani mieszkańcy.

rd

reklama
Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklama
reklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (29)

Taka [email protected] : rozumiem i wiem duzo wiecej, ale nie chce o tym pisac To byla ironia

Podpis: oko
Dodano: 2018-03-18 20:05:39 | Zgłoś naruszenie

Moim zdaniem po przeczytaniu różnych tutaj wielu komentarzy, ten ostatni o braku rewizji moralnych ostatnich lat, jest w samo sedno ! W same korzenie przyczyn tego co ma miejsce obecnie w kulturze.

Podpis: z ukosa
Dodano: 2018-03-18 20:03:38 | Zgłoś naruszenie

@oko - piszesz tak bo niewiele rozumiesz. Wątki ujmujesz skrótowo, lakonicznie, bardzo naskórkowo. Co w taki sposób można powiedzieć ? Prawie nic lub zgoła NIC. Spróbuj w swej refleksji sięgnąć do wzorcowo działających galerii wystawienniczych w kraju. To Tobie da zapewne ( przez porównanie ) dużo do myślenia ... Podam przykład co odpycha wielu ludzi od kontaktu z Bifk. Odpycha fałsz, obłuda, mistyfikacja, półprawdy, przekłamania, niedomówienia, konfabulacje i wszelkie wypaczenia tego jak jest w prawdziwej i faktycznej rzeczywistości. Przede wszystkim Bifk zachowuje się tak jakby nie chciał dokonać swoistej "dekomunizacji" ostatnich kilkunastu - kilkudziesięciu lat na terenie lokalnej kultury ( czyli od samego początku rządów Nieomylnego ). A to ma potężne znaczenie i ma być swoistym moralnym katharsis. Wielu ludzi, którzy mają obecnie wpływ na kulturę było niebywale i bardzo kompromitująco umaczanych w paskudną współpracę z jej burzycielem i pogromcą ( czyt. z "kłapouchym" ). Nie zostali oni nigdy publicznie napiętnowani, rozliczeni i odsunięci. Nic z tych rzeczy. Także obecnie wystawiający współpracował w najlepsze, tyle że gdy chciał nienasycony coraz więcej napotkał opór, a to z kolei wywołało reżyserowany efekt publicznie opisanego na pierwszych stronach gazet skandalu jaki wtedy bardzo świadomie wytworzył. Sama Zasada jest niezmiernie umaczana w kompromitujące ją zdarzenia współpracy ( te fakty były poruszane w różnych miejscach na lokalnych forach ). Tak więc " góra" ma żywotny interes by maksymalnie perfidnie pudrować, ale zapach i tak czuć ...

Podpis: Taka sytuacja ...
Dodano: 2018-03-18 16:27:05 | Zgłoś naruszenie

Oleśnica uchodzi za miasteczko, galeria jest prowincjonalna, wystawy - na różnym poziomie (jak dotąd nie komentowane w zajadły sposób), lokalny twórca - bez wykształcenia, wzbudza jakieś dziwne emocje, władza jest obojętna na sztukę, ale "bywa" z powodów wiadomych, Pani Dyrektor BiFK nie radzi sobie ze sferą działań kulturalnych, a pracownicy są mało kreatywni, pieniędzy na kulturę jest mało, a obiektów do utrzymania sporo. Taka sytuacja...

Podpis: oko
Dodano: 2018-03-18 14:09:29 | Zgłoś naruszenie

Niektórzy ludzie władzy są tak niewiarygodnie naiwni, iż myślą że jak się przemaluje szyld i na dzień dobry popełni kilka potężnych błędów o charakterze cichego lokalnego "okrągłego stolika", jakiejś skrytej "magdalenki", wszystko wygładzi, pogłaszcze, przyklepie, polakieruje, zrobi grubą albo cienką kreską - to już będzie cacy ... Zagubione dzieci we mgle NIEPORADNOŚCI, NIEWIEDZY i NIEOKRZESANIA ! Oszukali nas, co widać nawet na omawianym korytarzu ze smalcem i ogórkami.

Podpis: Q
Dodano: 2018-03-17 23:49:35 | Zgłoś naruszenie

Działalność wystawiennicza na wysokim poziomie była jedynie przez krótki okres w galerii Klubu Międzynarodowej Książki i Prasy przy Placu Zwycięstwa. Salony Klubu MPiK prowadziły czytelnię prasy, klubokawiarnię, księgarnię, kursy języków obcych, działalność imprezowo-wystawienniczą. Kluby wyposażano w fortepiany (!) - co i miało miejsce w Oleśnicy. Pojawiały się wystawy z BWA we Wrocławiu, pojawiali się znani artyści, pisarze, publicyści. Ale to były inne pieniądze i inne czasy. W galerii pokazywano również prace oleśnickich fotografów. Transformacja zakończyła działalność KMPiK-ów. Kontynuacja działalności była skazana na niepowodzenie za względu na oszczędności i powiedzmy - tumiwisizm władz. Działalność wystawiennicza od lat 90. była przez władze traktowana marginalnie, a wszelkie przejawy oszczędnego gospodarowania budżetem miasta zawsze najdotkliwiej dotykały tej sfery. ówczesna grupa oleśnickich plastyków była do siebie nastawiona antagonistycznie, więc nie była w stanie stworzyć rady programowej, która nadawałaby kształt działalności wystawienniczej i byłaby w stanie przekonać do swoich racji burmistrza i radnych. Znikome było również zainteresowanie sztuką mieszkańców miasta. Próby przekonania władz do zlokalizowania miejskiej galerii w rynku skończyły się niepowodzeniem. Trudno więc się dziwić, że galerie mamy w korytarzu BiFK, a także w Bramie Wrocławskiej. Miejsca te bez odpowiedniej osoby prowadzącej i pewnego nakładu środków na systemy wystawiennicze oraz reklamy tych miejsc i wydarzeń skazane są na działalność na niskim poziomie. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości ta sytuacja ulegnie zmianie. Potrzebny jest ktoś, komu sztuki plastyczne nie są obojętne.

Podpis: g
Dodano: 2018-03-17 22:20:38 | Zgłoś naruszenie

Sprzedaż czy zamówienia prac niekoniecznie pozytywnie mogą świadczyć o wartości artystycznej tychże. Van Gogh namalował ok. 800 obrazów, a za życia nie udało się sprzedać ani jednego, inne znów żródla przytaczają ,że 1 sprzedał. Nie było absolutnie najmniejszego nawet zainteresowania jego pracami i twórczością. Już prędzej się spotykał z jawną krytyką, odrzuceniem, kpiną, szyderstwem, tudzież ostracyzmem, itd. Trochę czasu upłynęło jak oddalił się do Domu Pana i co się stało ? Miliony dolarów za każde prawie dzieło i to pojedyńcze, tyle że On to już oglądał zza " niebieskiej chmurki". Pewnie mógł za życia przyzwoicie funkcjonować, gdyby realizował zamówienia pod gusta zamawiających. Wybrał jednak wierność swoim ideałom, co dało mu zasłużoną niebotyczną wręcz obecnie sławę i to też może obserwować ( pewnie z olbrzymią satysfakcją ! ) z nieco już innego wymiaru swej egzystencji. Szczególnie więc w tak wyrafinowanej, wysublimowanej i często bardzo hermetycznej działalności jaką jest sztuka, jest czymś bardzo prostackim, infantylnym i zgoła bluźnierczym stawianie karkołomnej tezy, iż dzieła autora, który ma zamówienie są z pewnością cośkolwiek warte artystycznie ... Mam nadzieję, iż Szanowny Pan ( @ ... ) zdaje sobie sprawę, że stawianie znaku równości ( zakup = wartość artystyczna dzieła ) jest wręcz postulatem polemicznie desperackim.

Podpis: dodatek
Dodano: 2018-03-17 21:14:36 | Zgłoś naruszenie

Człowieku - idź do Pani Zasady i powiedz jak ty to widzisz. Najpewniej ciebie przyjmie na rozmowę, napisz artykuł do Panoramy. Rozwój powstaje w ramach dyskusji, a nie na jednostronnej krytyce na tym forum.

Podpis: ...
Dodano: 2018-03-17 20:31:57 | Zgłoś naruszenie

@ ... - Podejrzenia z Pana strony o jakieś zazdrosne nuty są skrajnie chybione. Tu chodzi o coś zgoła i znacznie bardziej poważnego, znacznie bardziej głębokiego i wysublimowanego. Chodzi o wnikliwą obserwację i analizę różnych patologicznych mechanizmów i przejawów działania różnych układów i układzików lokalnych, które w sposób często ukryty i sztuczny, w sposób merytorycznie nieuprawniony ( bez prawdziwie jawnej i profesjonalnej polityki wystawienniczej ) kreują osoby np. butne i obcesowe, a nie posiadające dostatecznej świadomości swej PRAWDZIWEJ i FAKTYCZNEJ wartości artystycznej osobistych wytworów. Ponieważ p. Zasada nie potrafi tego zweryfikować, p. Kołaciński może tylko wodzić zdezorientowanymi oczyma na wernisażach po ścianach, ponieważ wystawiający rzeczony lokalny plastyk ma zaprzysiężonych i mu bardzo ale to bardzo PODEJRZANIE WIERNYCH od już ćwierćwiecza ( !!! ) lokalnych dziennikarzy, którzy już równe 25 lat z wielkim mozołem i oddaniem budują jego obraz, to można zapytać co się za tymi zatęchłymi lokalnymi układami kryje ?

Podpis: odpowiedź
Dodano: 2018-03-17 20:19:29 | Zgłoś naruszenie

Widać, że oderwani od stołków atakują, bo zbliżają się wybory i chcieliby Bronsia, aby było tak jak wcześniej. Okazuje się, że malować można tylko jak się ma dyplom ASP. W XVI-XVIII w. malarze i rzeźbiarze nie mieli żadnego dyplomu i nawet średniego wykształcenia, mimo tego ich dzieła są znane. Myślę, że poprzednicy tu piszący zazdroszczą, że Podurgiel ma mnóstwo zamówień rzeźb z całej Polski, a im z dyplomem ASP nikt nie zleca. Pani A. Zasada jest dyrektorem i nie musi się znać na wszystkich dziedzinach, ma zorganizować wystawy (poprzednia dyrektor chyba też nie skończyła ASP), stara się popierać miejscowych artystów - zgłaszać się. Poprzednio głównie kupowano wystawy z Polski, aby nie popierać swoich, bo a nuż wyrosną i będą chcieli zagrozić burmistrzowi w wyborach.

Podpis: ...
Dodano: 2018-03-17 16:32:00 | Zgłoś naruszenie

Treści usunięte z powodu naruszenia regulaminu.

Podpis: MojaOlesnica.pl
Dodano: 2018-03-17 14:08:20 | Zgłoś naruszenie

No i co z tego że tu jacyś z Oleśnicy albo spoza piszą to co nawet ślepy widzi ?

Podpis: prawda
Dodano: 2018-03-17 12:16:26 | Zgłoś naruszenie

@m - piszesz tak : Pani Zasada czeka na zgłoszenia wszystkich oleśniczan. Otóż to ... czeka !! Po pierwsze kim jest naprawdę ta pani i do czego się nadaje ? Rzuciła się na głęboką wodę a nie umie pływać. Jak poniżej inni tu piszący zauważyli nie ma absolutnie kompetencji do prowadzenia działalności wystawienniczej. Nie ma rozeznania, nie ma inicjatywy, nie ma programu, nie ma wiedzy, nie ma pomysłów, nie ma projektów, nie ma odpowiednich kwalifikacji zawodowych do prowadzenia działu związanego ze sztuką, nie ma doświadczeń uczelnianych o charakterze praktyk artystycznych, itp. , itd. Można by jeszcze długo mnożyć te karygodne braki. Poprawnie prowadziła działalność biblioteczną, więc po co jej to było ? Czy najzwyczajniej w świecie nie wstyd tej pani, tej kobiecie, robić publicznie "działkę" do której się zupełnie nie nadaje ... !! Racjonalny człowiek mierzy swoje siły na zamiary. Po co więc wzięła tak szeroką ilość funkcji do których nie ma odpowiednich kwalifikacji. Kto ją w ogóle dopuścił do tych wszystkich zadań kulturalnych jednocześnie i naraz ? Czyżby jedynie czyniła to dla pieniędzy ... , dla mamony większej niż mogła wcześniej zarobić przy książkach ? Po drugie korytarz jest żałosnym miejscem do wystawiania prac. To nie jest żadna galeria. Ma absolutną rację p. Kowalski, który tak konsekwentnie drąży temat. Wystawianie w korytarzu prac bardzo uchybia zarówno Prawdziwej Sztuce jak i Prawdziwym Twórcom. Dlatego ktoś kto naprawdę szanuje widzów i gości, swą sztukę, a także siebie, nigdy nie przystanie na takie miejsce jak korytarz. Każdy sensowny autor wie, iż sztuka wymaga szlachetnej oprawy. Niektórym widocznie wystarczą smalec, korytarz i ogórki. Szczególnie gdy status amatora skutecznie blokuje dostęp do faktycznie prestiżowych galerii.

Podpis: mieszkaniec
Dodano: 2018-03-16 18:19:41 | Zgłoś naruszenie

Problem polega na tym, iż Zasada, Kołaciński, itp. nie mają zielonego pojęcia o sztuce współczesnej. Do tego trzeba olbrzymiej wiedzy i profesjonalnego rozeznania. W Bifku nie ma ani jednej osoby, która mogłaby sensownie weryfikować wartości artystyczne danej prezentacji. Oleśnica to bardzo mały grajdołek i na dodatek kompletnie nie mający żadnego znaczenia w świecie sztuki. Nie ma tu odpowiednio kompetentnych ludzi i choćby znamion tzw. środowiska artystycznego. Dlatego panują tu prawa rodem z gminnej dziczy. Przede wszystkim manipulacja informacją w obiegu publicznym, a dot. "polityki wystawienniczej". Tylko totalni głupcy ( a takich nigdy nie brakuje ... ) nie potrafią dostrzec jak pracują lokalne mechanizmy eksponujące czy promujące dane osoby lub zdarzenia. Np. pierwsza wystawa lokalnego plastyka Podurgla miała katastrofalny, żenujący, skandalicznie niski, bardzo amatorski poziom prac - kompletne nieporozumienie i brak jakiegokolwiek talentu u tak butnie wystawiającego. Ale w Bifk nikt nie wyciąga żadnych wniosków bo tu chodzi o to, by tu w ogóle ktokolwiek chciał wystawiać, byle tylko godził się na wystawianie ... . Nikt z poważnych twórców nigdy, przenigdy nie zniży się do poziomu Bifku, dlatego takich lokalnych "podurgieli" będzie jeszcze trochę w najbliższym czasie niestety !!! Nie po to przecież Zasada dokonała spektakularnego skoku na nowe stanowisko i tak duże pieniądze, by korytarz wiał pustką ! Lepszy 2 lub 3 razy z rzędu taki "podurgiel" niż NIKT !

Podpis: w
Dodano: 2018-03-15 17:06:10 | Zgłoś naruszenie

Do p.Kowalski : bardzo wątpliwe czy ktokolwiek zainteresuje się losami rzeźb przy Kilińskiego gdyż przynajmniej niektóre były autorstwa Podurgiela, który uważał iż są strasznymi bublami i knotami. Dlatego mogło mu bardzo zależeć, by w końcu definitywnie zniknęły z miejskiej przestrzeni.

Podpis: maga
Dodano: 2018-03-15 15:42:08 | Zgłoś naruszenie

Do "żal patrzeć"- cyt. ... ręce posmarowane plus usta ociekające wazeliną ... , no a cóż kolego byś chciał ? Każda fizyczna i mentalna prowincja musi mieć swojego błazna, który zabawia oficjeli odgrywających obce im z gruntu role "koneserów sztuki", no ale urzędnicy uważają, że wypada ... bywać, ukulturalniać się w blasku fleszy, bo to są ewentualnie przyszłe punkty wyborcze. Tak więc przychylni dziennikarze już zadbają nadgorliwie o to, by wazeliny było nie mniej niż owego smalcu na wernisażu.

Podpis: refleksje
Dodano: 2018-03-15 14:14:12 | Zgłoś naruszenie

"Podatnik" - to nie chodzi by coś się działo, lecz by było na odpowiednim poziomie i odpowiedniej jakości, a z tym już niestety bywa bardzo, bardzo różnie. A co do kina to pełna racja - działalność w zasadzie pozorowana.

Podpis: anka
Dodano: 2018-03-15 13:32:32 | Zgłoś naruszenie

Królowa SMALCU i król WAZELINY to dobrana para ! Królową smalcu jest niejaki Podurgal, a królem wazeliny goniec Szachnowski. Małżeństwo zawarli na początku lat 90-tych ślubując sobie dozgonną wierność po wsze czasy. Stąd mamy tu na prowincji niekończący się nigdy spektakl chwalebnych artykułów korupcyjnie umaczanych w towarzyskie zażyłości tego wzajemnie patogennego duetu. Tej patologii braku jakiejkolwiek krytyki artystycznej na serio, a też nigdy w przeszłości nie garneli się oni absolutnie do nauki. Zasada i Kołaciński pełnią na tego typu wernisażach groteskowe role marionetek, a nie mają oni bladego pojęcia o sztuce współczesnej. Ich stan wiedzy w tym zakresie jest tragiczny ! I jedyne co im pozostało to wcinać chleb ze smalcem ... Można pęknąć ze śmiechu ( ! ) przyglądając się tym dworsko-gminnym teatrzykom ich kompetencyjnej indolencji na dworze króla WAZELINY i królowej SMALCU.

Podpis: w
Dodano: 2018-03-14 12:03:54 | Zgłoś naruszenie

Zgadnij, panie Edmundzie. Hi hi

Podpis: Amada
Dodano: 2018-03-10 16:54:10 | Zgłoś naruszenie

Redakcjo moglibyście udostępnić zdjęcia zainteresowanych mieszkańców. Dlaczego zostali pominięci ?

Podpis: Edmund Kaleciński
Dodano: 2018-03-09 19:55:52 | Zgłoś naruszenie

PW Media © 2009-2018
@:
Nawigacja
- Kontakt z redakcją
- Reklama na portalu MojaOlesnica.pl
- Regulamin
- Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach
społecznościowych
Facebook Instagram YouTube Twitter